panmojbogmoj

Idź do spisu treści

Menu główne

Rozdzial II - strona 17

Pan Mój Bóg Mój > Rozdzial II - PAN JEZUS CHRYSTUS
 

2Kor.3,12 Mając więc taką nadzieję bardzo śmiało sobie poczynamy. Tak jest umiłowani, bardzo śmiało sobie poczynamy bo:
1Kor.3,21-23
Wszystko jest nasze, czy świat, czy życie, czy śmierć, czy teraźniejszość, czy przyszłość, wszystko jest nasze. My zaś jesteśmy własnością Pana Jezusa Chrystusa, a Chrystus Pan jest własnością swego Ducha Świętego, czyli Boga.
Jan3,17
Bo nie posłał Bóg Syna na świat, aby sądził świat, lecz, aby świat był przez Niego zbawiony. Ma się rozumieć, że chodzi tu o Pana Jezusa, który przyszedł w roli Zbawiciela, a nie sędziego.
Jan12,47-48
A jeśliby kto słuchał słów moich, a nie przestrzegał ich, Ja go nie sądzę, nie przyszedłem bowiem sądzić świata, ale świat zbawić. Kto mną gardzi i nie przyjmuje słów moich ma swego sędziego. Słowo, które głosiłem, sądzić go będzie w dniu ostatecznym. Z powyższych tekstów wynika, że Pan Jezus Chrystus nie przyszedł sądzić świata czyli ludzkości, ale przyszedł, aby każdy kto w Niego uwierzy był zbawiony! Natomiast w tej samej ewangelii jest napisane coś sprzecznego:
Jan5,22
Bo i Ojciec nikogo nie sądzi, lecz wszelki sąd przekazał synowi. Te słowa z całą pewnością są prawdą, tym bardziej, że:
2Kor.5,10
Albowiem my wszyscy musimy stanąć przed sądem Chrystusowym, aby każdy odebrał zapłatę za uczynki swoje dokonane w ciele dobre, czy złe. Jak wobec tego należy zrozumieć te dwie sprzeczności? Z całą pewnością są to sprzeczności pozorne. Sprzeczności te byłyby faktyczne, gdyby Pan Jezus Chrystus był nadal Synem, a ponieważ jest Ojcem, więc wszelki sąd przekazał swemu synowi, który dziedziczy to po swoim Ojcu Panu Jezusie Chrystusie. Swemu synowi, przez to rozumie się, że synowi człowieczemu:
1Kor.6,1-3
Czy śmie ktoś z was, mając sprawę z drugim procesować się przed niesprawiedliwymi, zamiast przed świętymi? Czy nie wiecie, że święci świat sądzić będą? A jeśli wy świat sądzić będziecie, to czyż jesteście niegodni osądzać sprawy pomniejsze? Czy nie wiecie, że aniołów sądzić będziemy? Cóż dopiero zwykłe sprawy życiowe? Tu przypomnę, że święci są wszyscy, którzy tworzą żywą świątynię Pana Jezusa Chrystusa a przecież tyczyło się tych wszystkich od Abrahama do dziś i od dziś aż do skończenia świata. Czy Pismo na próżno mówi, że świątynia jest ciałem Jego?
1Kor.3,16-17
Czy nie wiecie, że świątynią Bożą jesteście i że Duch Boży, Duch Chrystusowy mieszka w was? Jeśli ktoś niszczy świątynię Bożą, tego zniszczy Bóg Pan Jezus Chrystus. Albowiem świątynia Boża jest święta, a wy umiłowani nią jesteście. Tu trzeba wyjaśnić, że świątynia Boża kieruje się prawem Bożym, a nie ludzkim. A sąd Chrystusowy wewnątrz świątyni to Paweł tak opisał:
1Kor.5,12-13
Bo czy to moja rzecz sądzić tych, którzy są poza zborem? Czy to nie wasza rzecz sądzić raczej tych, którzy są w zborze? Tych tedy, którzy są poza nami Bóg Pan Jezus Chrystus sądzić będzie. Usuńcie tego, który jest zły spośród siebie. Jeżeli ktoś w zborze źle postępuje, przekracza przykazania nastawiony jest, aby tylko brać, a nie dawać, ten jest złym członkiem ciała Chrystusowego i po kilku napomnieniach  zostaje pozbawiony społeczności. Tu chcę oświadczyć, że świątynia nie kieruje się swoją myślą. Myślą przewodnią świątyni jest Duch Święty, Duch Chrystusowy i wszystkimi sprawami świątyni kieruje Sam Pan Jezus Chrystus swoim Duchem Świętym.
Jan15,1-2 Ja jestem prawdziwym krzewem winnym (to mówi Pan Jezus Chrystus), a Ojciec mój (czyt. Duch mój) jest winogrodnikiem. Każdą latorośl, która we mnie nie wydaje owocu, odcina, a każdą, która wydaje owoc oczyszcza, aby wydawała obfitszy owoc.
Jan15,6
Kto nie trwa we mnie, ten zostaje wyrzucony precz, jak zeschnięta latorośl, takie zbierają i wrzucają w ogień, gdzie spłoną. Z całą odpowiedzialnością stwierdzam, że życie wieczne, czyli zbawienie można osiągnąć, tylko i wyłącznie będąc członkiem świątyni, czyli członkiem ciała Chrystusowego.
1Kor.12,12-30
Albowiem jak ciało jest jedno, a członków ma wiele, ale wszystkie członki ciała, chociaż ich jest wiele tworzą jedno ciało, tak i Pan Jezus Chrystus (tworzy jedno ciało).Bo też w jednym Duchu (Chrystusowym) wszyscy zostaliśmy ochrzczeni w jedno ciało
czy to Izraelici, czy to Grecy(reszta ludzkości), czy to niewolnicy, czy wolni, wszyscy zostaliśmy napojeni jednym Duchem (naszego Ojca Pana Jezusa Chrystusa). Albowiem i ciało nie jest jednym członkiem, ale wieloma. Jeśliby rzekła noga: ponieważ nie jestem ręką nie należę do ciała. Czy dlatego nie należy do ciała? A jeśliby całe ciało było okiem, gdzież byłby słuch? A jeśliby całe ciało było słuchem, gdzież byłoby powonienie? Tymczasem Pan Bóg umieścił członki w ciele, każdy z nich tak jak chciał. A jeśliby wszystkie były jednym członkiem, gdzież byłoby ciało? A tak członków jest wiele, ale ciało jedno. Nie może więc oko powiedzieć ręce: Nie potrzebuję ciebie, albo głowa nogom: nie potrzebuję was. Wprost przeciwnie, te członki ciała, które zdają się być słabszymi, są potrzebniejsze. A te, które w ciele uważamy za mniej zacne, otaczamy większym szacunkiem, a dla wstydliwych członków naszych dbamy o większą przyzwoitość, podczas, gdy przyzwoite członki nasze tego nie potrzebują. Lecz Pan Bóg tak ukształtował ciało, iż dał pośledniejszemu większą zacność, aby nie było w ciele rozdwojenia, lecz aby członki miały nawzajem o siebie jednakowe staranie. I jeśli jeden członek cierpi, cierpią z nim wszystkie członki; a jeśli doznaje czci jeden członek radują się z nim wszystkie członki. Wy (czyli my) zaś jesteśmy ciałem Chrystusowym, a z osobna członkami. A Pan Bóg ustanowił w świątyni najpierw apostołów, po wtóre proroków, po trzecie nauczycieli, następnie moc czynienia cudów, potem dary uzdrawiania, niesienia pomocy, kierowania, różne języki. Czy wszyscy są apostołami? Czy wszyscy prorokami? Czy wszyscy nauczycielami? Czy wszyscy mają moc czynienia cudów? Czy wszyscy mają dary uzdrawiania? Czy wszyscy mówią językami? Czy wszyscy je wykładają? To tyle wyjaśnienia na temat świątyni, czyli ciała Chrystusowego, żebyśmy sobie uświadomili, że mowa tu jest o jednym ciele, natomiast wielu członkach. To znaczy, że jeżeli ktoś z jakichkolwiek powodów odpadnie z naszej rodziny duchowej, to zakłada nowy zbór i jest pewny, że buduje nowe ciało Chrystusowe. Jakże w tragicznym błędzie są wszyscy ci, którzy już odpadli i w przyszłości odpadną. Najpierw trzeba zrozumieć, co znaczy wyraz „jednomyślność”. Paweł wyjaśnia co znaczy jednomyślność, np. za czasów apostołów:

 
 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego