panmojbogmoj

Idź do spisu treści

Menu główne

Rozdzial III - strona 3

Pan Mój Bóg Mój > Rozdzial III - KRÓLESTWO BOŻE > KRÓLESTWO BOŻE cz.1
 

1Tym.6,11-16 Ale ty, człowiecze Boży unikaj złego, a zabiegaj o Królestwo Boże, czyli o sprawiedliwość, pobożność, wiarę, miłość, cierpliwość, łagodność. Staczaj dobry bój wiary, uchwyć się żywota wiecznego, do którego też zostałeś powołany. Nakazuję ci przed obliczem Pana Boga, który wszystko ożywia, przed obliczem Pana Jezusa Chrystusa, abyś zachował (to) przykazanie bez skazy i bez nagany do przyjścia Pana naszego Jezusa Chrystusa (swoim Duchem Świętym przyjdzie w swoich świętych), które we właściwym czasie objawi błogosławiony i jedyny Władca, Król królów i Pan panów. Duch Święty Pana Jezusa Chrystusa, jedyny, który ma nieśmiertelność, który mieszka w Światłości niedostępnej, którego nikt z ludzi nie widział i widzieć nie może. Jemu niech będzie cześć i moc wieczna. Amen. Aby Duch Święty, który jest Osobowością Świętą mógł objawić swoje walory, swoją mądrość zrodził Syna i umieścił w Nim część swego Ducha Świętego, swoją Świętą Osobowość. Zada ktoś pytanie: co to jest osobowość? Osobowość jest zespołem cech, myśli cechujących indywidualną osobę. Można mieć ciekawą osobowość, zmienną, bogatą, silną, nieprzeciętną, barwną lub osobowość dziecka. W zależności od sposobu myślenia. Można rozwijać, kształtować cechy osobowości. Można nabywać mądrości, w ten sposób nasze myśli będą doskonalsze, a nasz sposób myślenia perfekcyjny. Największą cechą osobowości jest kultura. Jest to cecha osobowości Świętej, dlatego człowiek gdy się rodzi posiada tę cechę lub nie. Nie można nabyć kultury, albo się jej nauczyć, kulturę trzeba mieć. Na pewno nie jest to umiejętność w posługiwaniu się nożem i widelcem, nie jest to zachowanie się ciała. Jedzenie brudnymi rękoma, ubiór, wymowa, itp. nie świadczą o kulturze, gdyż tego uczy środowisko, w jakim się wychowujemy od dziecka. Kultura jest to umiejętność zachowania się, właściwego zachowania w oczach Stwórcy, w każdej sytuacji. Tego właśnie uczył Pan Jezus, kiedy był na ziemi. Uczył swoje dzieci kultury. Kulturalny człowiek nie powie bliźniemu złego słowa, nie wyrządzi mu krzywdy, nie będzie się wynosił. Umie się domyślać i przewidywać, celować w dobrych uczynkach, umie czuć, odczuwać i kierować swoimi uczuciami, umie myśleć i korzystać z rozumu. Nie będzie spoufalał się ze swoim Stwórcą, mówiąc kolego pomóż, kolego wybacz. Lecz odnosić będzie się kulturalnie uznając wyższość majestatu Świętego i odnosić będzie się z szacunkiem, mówiąc: Panie Jezu wybacz, Panie Jezu pomóż, Panie Jezu dziękuję. Jeśli nie każdy kto mówi Panie osiągnie cel, to cóż dopiero ten, który zwraca się jak do swego kolegi po imieniu? Dlatego radzi Pan Jezus aby każdy człowiek korzystał z rozumu i nabywał Go:
Obj.3,18
Radzę Ci, abyś nabył u mnie złota w ogniu wypróbowanego, abyś się wzbogacił i abyś przyodział szaty białe, aby nie wystąpiła na jaw haniebna nagość twoja; oraz maści, by nią namaścić oczy twoje, abyś przejrzał. Zastanówmy się i wejrzyjmy w głąb swego umysłu, co stanowi dla nas prawdziwą wartość i o co będziemy zabiegać?
Job28,12;17-19 Lecz gdzie można znaleźć mądrość? A gdzie jest siedziba rozumu? Nie dorówna jej ani złoto, ani szkło, nie można jej zamienić na kosztowności szczerozłote. Perły i kryształy nie wchodzą przy niej w rachubę, bo większą wartość ma zdobycie mądrości niż perły. Nie dorówna jej topaz etiopski nawet na wagę szczerego złota nie idzie.
Job28,20-28 Skąd więc bierze się mądrość i gdzie jest miejsce rozumu? Pan Bóg wie o drodze do niej, tylko On zna jej siedzibę. Bo tylko On patrzy na krańce ziemi i widzi wszystko co jest pod niebem. Gdy nadawał  wagę i mierzył pojemność wód, gdy deszczowi wyznaczał prawo i szlak dla błyskawicy. Wtedy ją widział i zgłębił, ustalił i wypróbował. I rzekł do człowieka: Oto bojaźń Pańska, ona jest mądrością, a unikanie złego rozumem. Czy w takim układzie jest możliwe, aby było dwóch władców, albo dwóch królów, albo jeden Pan Bóg o dwóch osobowościach? Widzicie sami, że Oryginał Pana Boga Wszechmogącego jest tylko jeden. Spójrzmy, w jaki sposób człowiek traktuje rzeczy oryginalne np. dzieła sztuki, idoli, przywódców religijnych  państwowych itp. Dlatego tym bardziej tylko Panu Bogu Wszechmogącemu Panu Jezusowi Chrystusowi należy się wszelka cześć i chwała i błogosławieństwo. I tylko Pan Jezus Chrystus jako Władca i Król w Królestwie wiecznym ma prawo obdarzać łaską, okazywać miłosierdzie, odpuszczać grzechy, obdarowywać życiem, odbierać życie, błogosławić albo przeklinać. I niech nikt nie myśli, że Sam Pan Bóg nie ma na tyle silnej Osobowości, żeby nie mógł Sam osobiście załatwiać spraw tyczących Jego Królestwa. Po to właśnie jest Król w Królestwie, aby rządził w sprawach swojego ludu zwłaszcza, gdy jest Stwórcą. I właśnie Duch Święty, Osobowość Święta w zrodzonym przez siebie Synu załatwia wszelkie sprawy. Tak samo człowiek może urzeczywistnić swoje myśli, zamysły poprzez swoje ciało np. może wypowiadać słowa dzięki temu ktoś inny pozna jego myśli, może wykonać projekt danej rzeczy i go zrealizować itd. Tak i Duch Święty zasiada na tronie w Synu, aby tron nie sprawiał wrażenia, że jest pusty, bo Duch jest niewidzialny. A właśnie przed Królem siedzącym na tronie należy zgiąć kolano i oddać pokłon. Po drugie, Duch Święty w Synu stwarzał wszelkie stworzenie. W Synu Duch Święty przyszedł na ziemię i złożył ofiarę żywą. Pomyślmy, czy Duch, który jest nieśmiertelny mógł złożyć swe życie w ofierze? Z pewnością nie, gdyż Duch Święty jest nieśmiertelny więc włożył ofiarę w Syna, ten Duch Święty, który zstąpił z nieba, ten sam wstąpił do nieba po zmartwychwstaniu, aby jako Król mógł sprawiedliwie sądzić. Nikt nie może zarzucić Panu Bogu, że sądzi a nie wie jak to jest albo, że sam nie przeszedł przez cierpienia, tylko wyręczył się swoim Synem i nie wie jak to jest ciężko. Sam Pan Bóg rozstrzyga sprawy swojego Królestwa i jest Sędzią żywych i umarłych będąc doskonałym w swoim działaniu, błogosławi albo przeklina.
Hebr.6,13-14 Gdy bowiem  Bóg dał Abrahamowi obietnicę, a nie miał nikogo większego na kogo by przysiąc, przysiągł na siebie samego. Mówiąc: Zaiste, będę błogosławił ci obficie i rozmnożę cię bez miary. Zwróćcie uwagę, że Pan Bóg sam złożył obietnicę, złożył obietnicę korzystając z postaci anioła, po to aby był widziany i słyszany, a również po to, aby osobiście pobłogosławić Abrahamowi. Czy my mając dzieci i prawo ich błogosławić nie chcemy skorzystać z tego? Czy wyręczymy się koleżanką, pokojówką, czy kucharką? Dlaczego myślą ludzie, że Ojciec Święty nie chce błogosławić osobiście swoim dzieciom? Dzięki błogosławieństwu przez Pana Boga możemy mieć pewność, że Pan Bóg spełni to, co obiecał.
Hebr.6,19-20
Nadziei trzymajmy się jako kotwicy Ducha Świętego, pewnej i mocnej, sięgającej aż poza zasłonę (miejsca najświętszego) Gdzie jako poprzednik wszedł za nas Pan Jezus.
Hebr.7,1-3
Ten to Melchisedek Król Salemu, Kapłan Boga  Najwyższego, który wyszedł na spotkanie Abrahama, gdy wracał po rozgromieniu królów, pobłogosławił Abrahamowi (osobiście błogosławił w roli kapłana) Abraham zaś dał mu dziesięcinę ze wszystkiego. Imię Jego znaczy: najpierw Król Sprawiedliwości, następnie zaś Król Salemu, to jest Król Pokoju. Bez ojca bez matki, bez rodowodu, nie mający ani początku dni, ani końca życia, lecz podobny do Syna Bożego (do człowieka z wyglądu) pozostanie kapłanem na zawsze. Jak już pisałem, że Duch Święty przebywa w żywej świątyni i Sam jest Kapłanem, który składa ofiarę za grzechy ludu, odpuszcza grzechy, błogosławi, przyjmuje dary, uświęca. Tak jak to było z Abrahamem. Sam też złożył ofiarę żywą z Siebie samego.

 
 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego